Był piątek, więc Raport Ze Stolicy Korei miał być o ósmej. Nie byliśmy ściśle zobowiązani do oglądania, ale przegapienie go było nierozsądne. Nawet Ósemki – bezdomni, tułacze – szukali sklepów lub kościołów, gdzie mogli zobaczyć Raport. A ze zbliżaniem się Wyboru, Raport był czymś więcej niż pół–wymogiem. Wszyscy chcieli wiedzieć, co wydarzy się w tej sprawie. – Myślisz, że ogłoszą zwycięzców dziś wieczorem? – spytała Sooyoung, pakując jedzenie do ust.
– Nie, kochanie. Wszyscy, którzy zakwalifikowali się, wciąż mają dziewięć dni na składanie swoich aplikacji. Minie prawdopodobnie więcej niż dwa tygodnie, zanim będziemy wiedzieć. – Mama powiedziała to najspokojniejszym głosem w tym roku. Ona była całkiem odprężona, zadowolona, ponieważ dostała to, czego naprawdę chciała.
– Ach, nie mogę się doczekać – narzekała moja młodsza moja siostra. Ona nie może się doczekać? W puli było moje nazwisko!
– Twoja matka powiedziała mi, że stałeś dość długo w kolejce. Byłem zaskoczony, że tata chciał wziąć udział w tej rozmowie.
– Tak – powiedziałem. – Nie spodziewałem się tak wielu osób. Nie wiem, dlaczego oni dali ludziom dziewięć dni więcej; przysięgam, że wszyscy z okolicy tam byli.
Tata zaśmiał się.
– Dobrze bawiłeś się, oceniając konkurencję?
– Nie bardzo – powiedziałem szczerze. – Zostawiłem to mamie.
Skinęła na znak zgody.
– Tak, tak. Nie mogłam się powstrzymać. Ale sądzę, że nasz syn wyglądał dobrze. Wytwornie, ale naturalnie. Jesteś taki piękny, Kochanie. Jeśli oni naprawdę wybierają kandydatów, zamiast losować, to masz większą szansę niż myślałam.
– No, nie wiem – powiedziałem z rezerwą. – Tam był chłopak, który miał tak duże przyrodzenie, że wyglądał jakby włożył sobie tam 5 bananów, ewentualnie kwadratowego arbuza. Może Książę lubi takie rzeczy?
Wszyscy roześmiali się, a mama i ja nadal rozmawialiśmy o wyglądzie niektórych kandydatów. Sooyoung spijała to wszystko, a Hyesung tylko uśmiechał się pomiędzy kęsami kolacji. Czasem łatwo było zapomnieć, że kiedy Hyesung będzie naprawdę w stanie zrozumieć otaczający go świat, sprawy staną się stresujące w naszym domu.
* * *
O ósmej wszyscy zgromadziliśmy się w salonie – tata na jego krześle, Sooyoung obok mamy na kanapie z Hyesung'iem na kolanach, a ja wyciągnięty na podłodze – i włączyliśmy telewizję na ogólnodostępny kanał publiczny. To był jedyny kanał, za który nie musieliśmy płacić, tak więc nawet Ósemki mogły go mieć, jeżeli posiadały telewizor. Rozbrzmiał hymn. Może to było głupie, ale zawsze kochałem hymn państwowy. Był jedną z moich ulubionych piosenek do śpiewania. Obraz rodziny królewskiej pojawił się na wizji. Na podium stał król Park. Jego doradcy, którzy mieli wzgląd na infrastrukturę i kwestie związane ze środowiskiem, siedzieli po jednej stronie i kamera zrobiła okrążenie, aby ich pokazać. Wyglądało na to, że będzie parę ogłoszeń tego wieczoru. Po lewej stronie ekranu, królowa i książę Chanyeol siedzieli na swoich miejscach obok tronu, ubrani w eleganckie stroje i wyglądali królewsko i ważnie.
– To twój chłopak, Baeki – ogłosiła Sooyoung i wszyscy roześmiali się. Przyjrzałem się bliżej Chanyeol'owi. Myślę, że był przystojny na swój własny sposób. Chociaż nie tak bardzo, jak Sehun. Jego włosy miały kolor miodu, a oczy były brązowe. On był typem lata, który mógł być atrakcyjny dla niektórych ludzi. Jego włosy były obcięte na krótko i starannie ułożone, a garnitur idealnie na niego pasował. Ale siedział zbyt sztywno na swoim krześle.
Wyglądał na spiętego. Jego czyste włosy były zbyt doskonałe, a garnitur zbyt dopasowany. Wydawał się być bardziej obrazem niż osobą. Prawie było mi żal chłopaka, z którym będzie. To będzie prawdopodobnie najnudniejsze życie, jakie można sobie wyobrazić.
Skoncentrowałem się na jego matce. Wyglądała jak syrena. Ona także siedziała na krześle, ale nie w chłodny sposób. Uświadomiłem sobie, że inaczej niż król i książę Chanyeol, nie dorastała w pałacu. Ona była słynna Córką Korei. Ona mogła być taka jak ja, z wyjątkiem płci, rzecz jasna. Król zaczął już mówić, ale musiałem to wiedzieć.
– Mamo – wyszeptałem, starając się nie przeszkadzać tacie.
–Tak?
– Królowa. Jaka ona jest? Jej kasta, mam na myśli.
Uśmiechnęła się na moje zainteresowanie.
– Cztery.
Cztery. Spędziła swoje młodzieńcze lata pracując w fabryce lub w sklepie, albo może na farmie. Zastanawiałem się nad jej życiem. Czy miała dużą rodzinę? Prawdopodobnie nie musiała martwić się o jedzenie, dorastając. Czy jej przyjaciele byli zazdrośni, gdy została wybrana? Czy ja mam jakiś prawdziwych bliskich przyjaciół, którzy byliby zazdrośni o mnie? To było głupie. I tak nie zostanę wybrany. Zamiast tego skupiłem się na słowach króla.
– Tylko tego ranka, kolejny atak w Nowej Azji wstrząsnął naszymi posadami. Oni przewyższali naszych żołnierzy liczebnie, ale jesteśmy pewni, że wraz z nowym projektem, następny miesiąc podwyższy morale, nie wspominając już o dostarczeniu nowych sił.
Nienawidziłem wojny. Niestety, byliśmy krajem, który musiał bronić się przed wszystkimi.
Po tym jak król przedstawił nam opis niedawnego ataku na obóz rebeliantów, Zespół Finansowy opisał stan zadłużenia i przewodniczący Komitetu Infrastruktury poinformował, że w ciągu dwóch lat planują zacząć pracę nad przebudową autostrad, z których część została naruszona po ostatniej wojnie. W końcu ostatnia osoba, Mistrz Ceremonii, wszedł na podium.
– Dobry wieczór, Panie i Panowie Korei Południowej. Jak dobrze wiecie, zawiadomienia o udziale w Wyborze zostały ostatnio wysłane pocztą. Niedawno otrzymaliśmy pierwszą część wypełnionych aplikacji i jestem szczęśliwy mogąc powiedzieć, że tysiące przystojnych mężczyzn z Korei umieściło swoje nazwiska w loterii, aby wziąć udział w Wyborze!
W tylnym narożniku Chanyeol przesunął się trochę w fotelu.
Czyżby był spocony?
– W imieniu rodziny królewskiej chciałbym podziękować za entuzjazm i patriotyzm. Przy odrobinie szczęścia, w Seoul'u będziemy celebrować zaręczyny naszego ukochanego księcia Chanyeol'a z urokliwym, utalentowanym i inteligentnym synem Korei! Kilku siedzących doradców zaczęło klaskać. Chanyeol uśmiechnął się, ale wyglądał nieswojo. Kiedy oklaski ucichły, Mistrz Ceremonii znowu zaczął. – Oczywiście, zaprezentujemy wiele programów dedykowanych spotkaniu młodych mężczyzn podczas Wyboru, nie wspominając już o pokazaniu ich życia w pałacu. Nie możemy wyobrazić sobie nikogo bardziej kompetentnego do przeprowadzenia nas przez ten emocjonujący czas niż właśnie pana Jeong Hyeongdon'a!
Rozległ się kolejny aplauz, tym razem ze strony mojej mamy i Sooyeong. Jeong Hyeongdon był legendą. Przez jakieś dwadzieścia lat komentował parady z okazji Grateful Feast, bożonarodzeniowe pokazy i inne pałacowe święta. Nigdy nie widziałem wywiadów z członkami rodziny królewskiej i jej najbliższymi przyjaciółmi, prowadzonych przez kogokolwiek innego.
– Och, Baekhyun, być może spotkasz Hyeongdon'a! – zanuciła mama.
– Idzie! – powiedziała Sooyoung, wymachując swoimi małymi rękami. Rzeczywiście, to był Hyeongdon, idący w stronę podium w jego wyprasowanym niebieskim garniturze. Był może po czterdziestce i zawsze wyglądał przenikliwie. Gdy przechodził wzdłuż sceny, światło zabłysło na broszce na klapie marynarki, błysk złota podobny do znaków forte w mojej muzyce fortepianowej.
– Doooobry wieczór, Koreo – zaśpiewał. Muszę powiedzieć, że to dla mnie zaszczyt być częścią Wyboru. Mam szczęście, że będę mógł spotkać trzydzieści pięć pięknych kandydatów! Jaki idiota nie chciałby takiej pracy? – mrugnął do nas za pośrednictwem kamery. (Gej)
– Ale zanim spotkam cudownych mężczyzn, z których jeden zostanie nowym księciem, mam przyjemność rozmowy z bohaterem tej godziny, naszym księciem Chanyeol'em. Po tym Chnyeol przeszedł wzdłuż rozłożonego na scenie dywanu do pary krzeseł ustawionych dla niego i Hyeongdon'a. Wyprostował swój krawat i poprawił garnitur, jakby potrzebował wyglądać bardziej nienagannie. Potrząsnął dłonią Hyeongdon'a, usiadł naprzeciwko niego i podniósł mikrofon.
Chanyeol oparł stopy na brzegu krzesła, pomiędzy nogami. W ten sposób wyglądał bardziej swobodnie.
– Miło cię widzieć, Wasza Wysokość.
– Dziękuję ci, Hyeongdon'ie. Cała przyjemność po mojej stronie. – Głos Chanyeol'a był równie opanowany, jak cała reszta. On wysyłał fale sztuczności. Zmarszczyłem nos na samą myśl o przebywaniu w tym samym pokoju, co on.
– Za mniej niż miesiąc, trzydzieści pięć mężczyzn będzie przebywać w twoim domu. Jak się z tym czujesz?
Chanyeol zaśmiał się. – Prawdę mówiąc, to jest trochę denerwujące. Wyobrażam sobie, że będzie głośno z tak wieloma gośćmi. Ale, tak czy inaczej, nie mogę się tego doczekać.
– Czy pytałeś swojego drogiego ojca o jakieś rady, jak udało mu się zdobyć taką piękną partnerkę, kiedy była jego kolej?
Obaj, Chanyeol i Hyeongdon spojrzeli na króla i królową, i kamera przesunęła się, aby pokazać ich, patrzących na siebie, uśmiechających się i trzymających za ręce. To wydawało się prawdziwe, ale jak było naprawdę?
– Nie ostatnio. Jak wiesz, sytuacja w Nowej Azji pogarsza się i pracowałem z nim bardziej nad militarnymi sprawami. Nie mieliśmy czasu dyskutować o partnerach...
Mama i Sooyoung zaśmiały się. Przypuszczam, że było to nawet zabawne.
– Nie zostało nam zbyt wiele czasu, więc chciałbym zadać jeszcze jedno pytanie. Jak wyobrażasz sobie idealnego chłopaka, jaki powinien być?
Chanyeol wyglądał na zaskoczonego. Ciężko było to stwierdzić, ale może się nawet zarumienił.
– Prawdę mówiąc, nie wiem. Myślę, że to właśnie piękno Wyboru. Nie ma dwóch mężczyzn, którzy byliby dokładnie tacy sami – nie w wyglądzie, lub preferencjach, czy w usposobieniu. I podczas spotkań i rozmów z nimi, mam nadzieję odkryć, czego chcę, znaleźć to po drodze. – Chanyeol uśmiechnął się.
– Dziękuję ci, Wasza Wysokość. Dobrze powiedziane. I sądzę, że w imieniu Korei, i swoim mogę życzyć ci szczęścia. – Hyeongdon podał mu dłoń i uścisnął ją.
– Dziękuję, sir – powiedział książę Park. Kamera nie zrobiła cięcia wystarczająco szybko i można było zobaczyć, jak patrzył na swoich rodziców, zastanawiając się, czy powiedział właściwą rzecz.
Następnie zrobiono zbliżenie twarzy Hyeongdon'a, więc nie było sposobu, aby zobaczyć, jaka była odpowiedź.
– Obawiam się, że to wszystko tego wieczoru. Dziękujemy za oglądanie Raportu Ze Stolicy Korei Południowej, widzimy się w następnym tygodniu. Po tych słowach zagrała muzyka i pojawiły się napisy końcowe.
– Baekhyun and Chanyeol sitting in a tree* – zaśpiewała Sooyoung. Złapałem poduszkę i rzuciłem w nią, ale nie mogłem powstrzymać śmiechu na tę myśl. Chanyeol był taki sztywny i cichy. Trudno było wyobrazić sobie kogoś, kto byłby szczęśliwy z takim mięczakiem. Spędziłem resztę wieczoru, próbując ignorować dokuczanie mojej siostry i w końcu poszedłem do pokoju, aby pobyć sam. Nawet myśl o byciu obok Park Chanyeol'a była dla mnie niewygodna. Małe docinki Sooyoung zostały w mojej głowie całą noc i utrudniały mi sen.
* * *
Trudno było zlokalizować dźwięk, który mnie obudził, ale gdy byłem już świadom, próbowałem zbadać mój pokój w absolutnym bezruchu, na wypadek, gdyby ktoś tam był.
Tap, tap, tap. Odwróciłem powoli twarz do okna i był tam Sehun, uśmiechając się do mnie. Wstałem z łóżka i podeszłam na palcach do drzwi, domykając je do końca i zamykając na klucz. Wróciłem z powrotem do łóżka, odryglowałem i powoli otworzyłam okno. Podmuch ciepła, niemający nic wspólnego z latem ogarnął mnie, gdy Sehun wszedł przez okno i usiadł na moim łóżku.
– Co ty tu robisz? – wyszeptałem, uśmiechając się w ciemności.
– Musiałem cię zobaczyć – jego oddech omiótł mój policzek, gdy oplótł mnie ramionami, pociągnął mnie do tyłu, aż leżeliśmy obok siebie na łóżku.
– Mam ci tak wiele do powiedzenia, Sehun.
– Ciii, ani słowa. Jeśli ktoś usłyszy, rozpęta się piekło. Pozwól mi tylko na siebie patrzeć.
Nie protestowałem. Byłem tam, cichy i nieruchomy, gdy Hun patrzył w moje oczy. Gdy miał już tego dość, przeszedł do trącania nosem mojej szyi. Potem jego dłonie poruszały się po mojej talii aż do bioder, w górę i w dół. Czułem jak jego oddech staje się cięższy i to było to, co przyciągnęło mnie do niego.
Jego usta znalazły się na mojej szyi, zaczął mnie całować. Mój oddech przyśpieszył. Nie mogłem tego powstrzymać. Usta Sehuna wędrowały po moim podbródku i nakryły moje usta, skutecznie uciszając moje westchnienia.
Owinąłem się wokół niego, wzrastająca temperatura i wilgoć nocy sprawiły, że nasze ciała pokryły się potem. To była kradziona chwila. Wargi Sehuna w końcu zwolniły, choć ja byłem daleki od zatrzymania się.
Ale oboje byliśmy rozważni. Jeśli posunęlibyśmy się dalej, i byłyby na to jakieś dowody, oboje trafilibyśmy do więzienia. Kolejny powód do ślubu w młodości: czekanie jest torturą.
– Powinienem iść – wyszeptał.
– Ale ja chcę, żebyś został. – Moje wargi były na jego uchu. Mogłem znów poczuć zapach mydła.
– Baekhyun, pewnego dnia będziesz zasypiać w moich ramionach co noc. I budzić się moim pocałunkiem co ranek. I czymś innym.
Przygryzłem wargi na tę myśl.
– Ale teraz muszę iść. Westchnąłem i rozluźniłem uścisk. Miał rację.
– Kocham cię, Baeki.
– Kocham cię, Huni.
Te sekretne chwile musiały mi wystarczyć, aby przejść przez to, co nadchodziło: rozczarowanie mamy, gdy nie zostanę wybrany, pracę, aby pomóc Sehunowi oszczędzać, wybuch, jaki nadejdzie, gdy on poprosi ojczyma o moją rękę i cokolwiek, co będziemy musieli przebyć, gdy już będziemy małżeństwem.
Nic nie miało znaczenia. Nie, gdy miałem Sehuna.
Czyżby Park Chanyeol był miękką klusią~~?
OdpowiedzUsuń